Już starożytni korzystali z broni biologicznej przez na przykład wrzucanie zwłok do studni czy wystrzeliwanie ciał ludzi chorych do twierdz wroga. Znane są przykłady powszechnego zatruwania strzał toksynami także pochodzenia biologicznego oraz podrzucania jadowitych węży na wrogie statki (praktyka Hannibala), a w Chinach podrzucania pszczół nieprzyjaciołom. W okresie wieków średnich znany jest przykład użycia broni biologicznej przez Tatarów w czasie oblężenia twierdzy Kaffa (dzisiejsza Teodozja) w 1346 (katapultowane były na teren twierdzy ciała zmarłych na dżumę). Zastanawiająca pozostaje droga szerzenia się tej choroby wśród mieszkańców, ponieważ dżuma, jak wiemy obecnie, roznosi się drogą kropelkową i przez wektor – pchłę (pchły zazwyczaj opuszczają żywiciela zaraz po śmierci). W 1495 Hiszpanie skazili wino w Neapolu krwią trędowatych.
Także można zaryzykować stwierdzenie, iż pierwsze doniesienia o używaniu chorobotwórczych mikroorganizmów do zadawania szkód wrogowi pochodzą jeszcze z przed ich odkrycia.
Warto dodać iż amerykańscy koloniści skorzystali z pomocy mikroorganizmów w celu pozbycia się Indian. Rozdawali wśród nich koce, których używały wcześniej osoby chore na ospę. Tubylcy, którzy nigdy wcześniej nie zetknęli się z tą chorobą masowo umierali.

